ONA wybrała się na spacerek z najmłodsza latorosla do Reala na zakupy, zakupy zrobiła, podjezadza do kasy, wyladowuje towar na taśmę, co łatwe nie jest zważywszy na fakt, ze torba wózka umiejscowiona jest tuż nad ziemia i co? I nie może przejechać wózkiem przez kasę :) bramki są tak zamontowane, ze się nie da - dziecięcy wózek jest za szeroki lol
Musiała wyjść wyjściem bez zakupów i zawrócić do “swojej kasy” by zakończyć zakupowanie.
Realowi mówimy stanowcze NIE.
Ps. W lidlach czy biedronkach kłopotu nie ma a przecież miejsca tam mniej
ONA długo nie pisała. Dużo sie działo i dzieje. ONO, a w zasadzie ON junior, juz od 3 tygodni na świecie. ONA jednak uważa, ze ON junior był z nimi zawsze. W kilka dni stał sie integralną ich częścią, a ONI stali sie rodzina. ONA nie jest matka polka. Nie od razu pokochala juniora. Ale teraz poszlaby za nim w ogień. Coz miłość matczyna, jak każda, wymaga pracy…
3 tygodnie po porodzie ONa zapakowala swoj ukochany aparat, pozostawiła juniora z tata i poszła robić zdjecia. Wróciła szczęśliwa. Jak nigdy..
ONA jutro ma TEN dzień.. chyba, raczej… na pewno…. a dzień przed wygląda tak:




ONA dzis obserwowała małe psiaki z ukrytej kamery. ten ostatni filmik jest najlepszy - koniecznie z dźwiekiem - UMIEM JUŻ WARCZEĆ i JESTEM GROŹNY :D
Budzenie brata :)